poniedziałek, 10 września 2018

Między Młotem a Kowadłem... - ZupkaChinska z bloga Glued Fingers Blog.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!

Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów z wyWrotowcami znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest ZupkaChinska, który od listopada 2013 roku prowadzi blog Glued Fingers Blog.

Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez ZupkeChinską teledysk.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
ZupkaChinska: Z 6/7 lat temu? Końcówka 6 edycji 40k, pamiętam mój pierwszy czarno-biały kodeks. Strasznie fajnie grało mi się w pierwszą część Dałnów Wojny, wpadłem na pomysł poczytania o bitewniaku i jakoś tak dalej poszło. Chciałem armię imperium ale nie komiksowe mariany, padło na gwardię bo przyjemnie mi się nią grało. Ze sklejaniem i konwersjami absolutnie nie miałem problemów, mam w domu segregator dyplomów z konkursów modelarskich (pancerka niemiecka II WŚ, między innymi  Sd.Kfz.234 Puma oraz Sd.Kfz. 250/9). To czego musiałem się nauczyć to malowanie figurek pędzlem. A dalej nie umiem.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
ZupkaChinska: Od listopada 2013. W sumie to nie uważam się za typowego blogera i nie chciałem być, GFB miało służyć jako własna strona, na której łatwo i w jednym miejscu zamieszczałbym posty, zamiast na każde forum wrzucać i opisywać wszystko z osobna. Moja znajomość HTMLa nie była wystarczająca na zbudowanie jej od podstaw, więc zdecydowałem się na gotową, przyjazną użytkownikowi platformę.
Leman Russ Tank Destroyers
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
ZupkaChinska: Blogger od Googla. 
Największą zaletą jest chyba to że po prostu mi odpowiada:
- darmowy (choć nie miałbym problemu z małą roczną opłatą; rozumiem że utrzymanie serwera kosztuje), 
- prosty w obsłudze ale jednocześnie umożliwia wrzucenie własnego kodu HTML (wszystkie tabelki i spisy treści z obrazkolinkami), 
- pewny (google z dnia na dzień nie zniknie)
- backup treści jednym kliknięciem
- wbudowane komentarze, statystyki itp.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
ZupkaChinska: Dokładnie nie pamiętam. Obstawiam że szukałem prostej, ale sensownej nazwy, łatwej do zapamiętania i wpisania, oraz nie wyglądającej podobnie idiotycznie jak "Zenek Malina Photography".
Od razu zakładałem że będę pisał również po angielsku, chciałem trenować język. Chociaż jak czytam moje pierwsze posty to zastanawiam się czy przypadkiem ich nie schować...
Electro Astropaths
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
ZupkaChinska: Zdarzy się że sprawdzę. Nie promuję bloga aktywnie, nie reklamuję go, dla mnie służy za miejsce do trzymania zdjęć w postach i zadanie to spełnia.
Z resztą, ciężko tak naprawdę sprawdzić rzetelne statystyki. Jak pospamuję postem na grupach facebookowych to skąd wiem które z tych setek wyświetleń to boty, a które to ludzie? Niech chociaż 30% będzie ludźmi, a może to równie dobrze być nawet 50%.
Testowałem też google analytics, ale gdy facebook powiedział mi że na link do bloga (wrzucony na FB) zareagowało (komentarz/polubienie/buźki) 600 osób, dotarł do ponad 4 tysięcy, a analytics dwa dni później podało 30 wyświetleń to sobie odpuściłem.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
ZupkaChinskaWrzucałem moje pierwsze prace (pytając o pomoc, porady i opinie o konwersjach) na różne fora. Zajmowało to dużo czasu i było to upierdliwe. Pomyślałem więc o jednej zbiorczej stronie - żebym pisał raz, zawsze wyglądało to tak samo, a potem po prostu linkował. Dlatego też mój "blog" wygląda jak spinka raportów i galerii z warsztatu. Raz czy dwa przewinie się recenzja sprzętu, czy (o zgrozo) unboxing, ale to raczej dzielenie się ciekawostką. Przez jakiś czas testowałem pisanie tutoriali, raczej technicznych niż malarskich, ale na szczęście mi przeszło. 
Tym bezpośrednim impulsem do założenia "własnej działalności" było wydymanie mnie na konkursie pewnego forum 40k. W jednym miesiącu było 3 konkursowiczów i było spoko, w następnym było 5 i jak ja wygrałem głosowanie to rozwiązali konkurs z powodu "niewystarczającej ilości uczestników". Teraz mam własny mały, cichy kącik na moje modelarskie szaleństwa i jest mi z tym dobrze
.
Earthshaker platforms
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
ZupkaChinska: Szczerze mówiąc to nie bardzo orientuję się gdzie, kiedy i u kogo coś się dzieje; nie mam ulubionych blogów które regularnie bym czytywał. Jeśli już gdzieś wchodzę, to szukam konkretnych tematów, najczęściej przez wyszukiwarkę googla/zestawienia QC - jak pomalować XYZ, czy alternatywne modele dla ABC. Za to aktywnie (czy chcę czy nie) czytuję Bejcą i Pędzlem. Jestem na niej adminem i to raczej takim od dbania o porządek (żegnanie spamerów, dziękowanie reklamiarzom, poskramianie komisarzy, rozpraszanie gównoburz itp) niż od generowania contentu. Inny content (newsy, ploteczki, felietony) czytam raczej pasywnie niż aktywnie - ot, jeśli się przewiną. Co nie znaczy że nie znajduję fajnych rzeczy. :)
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
ZupkaChinska: Ciężko mi powiedzieć. Mój blog nie jest blogiem do dyskusji, ciężko wnioskować o poziomie internautów na podstawie dwóch typów komentarzy (podoba/nie podoba mi się, oraz jak to zrobiłeś). Na Bejcy, w retrospekcji raczej stała tendencja delikatnie negatywna. 
Z jednej strony zawsze znajdą się ludzie pomocni, dzielący się poradami, doświadczeniem, czy opisujący jak pomalowali coś fajnego swojej figurce, jak zrobili ten zajebiaszczy wychodek czy rozwiewający techniczne problemy. 

Z drugiej, zawsze i wszędzie znajdą się osoby którym nie będzie pasować to że nie doceniamy należycie ich wybitności, ilości golden demonów na półce nie przekłada się na talony na łamanie regulaminu, święcie oburzeni za zbanowanie reklamowi recydywiści czy sprzedawcy "niesłusznie" odprawieni za polecanie własnego sklepu. 
 Z tego co pamiętam do ok. 800-900 członków grupa w ogóle nie miała regulaminu, byliśmy w stanie trzymać się ogólnie przyjętych norm jak dorośli ludzie. Niestety, przykre wydarzenia w stylu traktowanie grupy jak kolejny newsletter/spamboard, słup ogłoszeniowy, czy wałowanie w konkursach się zdarzały. Wprowadziliśmy twarde zasady bo wychodzimy z założenia że na grupę wchodzi się poczytać o hobby które sprawia ci frajdę i przynosi odprężenie, a po całym dniu stresu, kasowania spamów i wkurwu w pracy czytanie kolejnych gównoburz, kasowanie kolejnych spamów i ścieranie kolejnych pomyj z ekranu to ostatnie rzeczy na które ma się ochotę. I to w swoim własnym czasie wolnym. Ogólnie widzę tendencję "martwiącą" - z roku na rok przybywa delikwentów mających problem ze zrozumieniem regulaminu i bezkonfliktowym współistnieniu. Natomiast nie umiem ocenić czy to dlatego że po prostu jest więcej członków, czy wykracza to poza linię trendu. 
Z trzeciej strony, cieszy nas współpraca. Nie monetyzujemy grupy, traktujemy ją czysto hobbystycznie a mamy ciągle rosnącą liczbę osób z którymi możemy coś fajnego zrobić - konkurs dla grupowiczów, artykuł z poradami na Bejcowego Bloga, motywowanie do malowania zalegających plastików itp. Więc tutaj poziom definitywnie rośnie.
Skitarii Rangeeeee... Snipers?
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
ZupkaChinska: Poza Bejcą i Pędzlem oraz Wrotami raczej nie. Jak już pisałem, jeśli czegoś szukam to konkretnych zagadnień i bardziej mnie interesuje tematyka, treść, sensowność i to czego mogę się z wpisu nauczyć niż u kogo jest zamieszczony.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
ZupkaChinska: Myślę że sumarycznie 50% mojego wolnego czasu (nie tylko aktywne sklejanie i malowanie, ale również czytanie i oglądanie). Zazwyczaj udaje mi się urwać godzinkę wieczorem na zabawę czy przerwę z bułką na scrollowanie.
Z racji relatywnie częstych przeprowadzek nie mam pięknego, posegregowanego warsztatu z szufladkami i przegródkami (a chciałbym). Biurko z Jyska, farby w płaskich kartonowych pudłach, narzędzia i duża chemia w Chwastoramowych skrzynkach na narzędzia, za dodatkowy blat służy położona na bok szafeczka a pęsety, noże, iglaki i pędzle stoją w kubkach. Wszystko co da się łatwo spakować lub wyrzucić na śmietnik przy przeprowadzce. To co mnie martwi to niedawno nabyta komora próżniowa (z pompą) i ciśnieniowa (+ kompresor lodówkowy, samoróbka, ten sam co do aero), do odlewania żywicy. Relatywnie duże i ciężkie rzeczy. :(
Militarum Tempestus (Smurf) Scions
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
ZupkaChinska: Sam łapię się na tym że czasami brzmię jak fanboj Gunze. :P
Ale trzeba przyznać że jeśli chodzi o parametr jakość/cena to ich rzeczy gniotą większość innych produktów. Farby celulozowe są wdzięczne w pracy i wytrzymałe, podkłady to poezja jeśli mówimy o trzymaniu detali i trwałości powłoki (szczególnie ten do żywic), zmywacz czyści aero nawet z emalii, a rozcieńczalniki (szczególnie wodny) poprawiają prace farb do pędzla w aerografie. Również ich linia wodnych farb (oraz linie Tamiyi) to przyjemność w aerografie. Minusem firm modelarskich jest mała dostępność bajkowych, nasyconych kolorków, kolory są realistyczne i stonowane. 
Farby do pędzli Citadel/Vallejo/P3/Scale75/Andrea/Hataka dobieram pod kątem potrzebnych kolorów, większość rzeczy do weatheringu mam od AK/Miga (szczególnie oleje 502 Abteilung są świetne), narzędzia to już w ogóle czysta zbieranina. 

Ogólnie nie testuję bardzo wielu nowości, jeśli już raz kiedyś kupiłem np. 4 różne wodne matowe lakiery, i znajdę jeden z nich który działa i zaspokaja moje potrzeby to później szkoda mi czasu i kasy na znajdowanie czegoś jeszcze lepszego, skoro w czasie poświęconym na to mógłbym coś malować. Co nie znaczy że jak wszyscy nie mam rzeczy które kupiłem i użyłem może ze dwa razy.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
ZupkaChinska: Definitywnie modelarzem. Najbardziej cieszy mnie przerabianie pojazdów, dłubanie w plasticardzie, kopiowanie bitsów, szlifowanie kadłubów etc. W sumie to jest właśnie to co odciągnęło mnie od klasycznego modearstwa redukcyjnego na rzecz bitewniaków - sklejasz pojazdy które nie istnieją, więc możesz z nimi robić co chcesz, byleby dalej było wiadomo o co chodzi. Plus, po skończonej zabawie nie masz kolejnej kurzozbieraczki, która od czasu do czasu dorzuci kolejną kartkę z medalem do segregatora którego i tak nie otwierasz, a rzecz którą będziesz używał do grania i która rzeczywiście w jakimś stopniu ci się przydaje.
Samo malowanie to jest ostatni etap - nie sprawia mi ani przykrości ani radości - schludnie pomalowany TT/TT+ to jest to co mnie w pełni zadowala. Podkład, baza, shade, jeden highlight i gotowe. Jak da się aerografem to nawet szybciej. Mają być do grania i nie odpychać od stołu, nie dziełami sztuki
.
Komisarz
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
ZupkaChinska: Zazwyczaj sklejam to co mi potrzeba do armii. Np. od 2-3 lat siedzi mi w głowie syty pomysł na konwersję Hydry do Gwardii, ale pojazd jest niegrywalny więc nic się nie rusza w jego kierunku. 
Przeglądam FB, insta, google grafikę, Warseera, DakkaDakka i inne. Szukam sytych konwersji, albo jakiegoś elementu który przykuje moją uwagę i stwierdzę że chcę go zastosować w moich wyklejankach. 
Jak coś mi się podoba to ściągam sobie do mojego folderu pomysłów, na obecną chwilę ma 200mb+, ~1300 plików pogrupowanych wedle pojazdu, piechoty, schematu malowania itp.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
ZupkaChinska: Nie mam takiej konkretnej. Mam figurki które przydałoby się pomalować ponownie/jeszcze, np. dorobić 40 gwardzistów/gauntów czy ze dwa czołgi. Nie poprawiam też raz pomalowanych figurek - skoro działa na stole i spoko wygląda, to po co. Chyba że coś urwałem. :)

Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
ZupkaChinska: Tutaj również nie mam konkretnej. Obecnie jestem w trakcie malowania 60 gwardzistów i nie narzekam, sam wybrałem armię i nad czym pracować więc wiedziałem na co się piszę.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
ZupkaChinska: Głównie gram w systemy GW. Do 40k mam Gwardię - jakieś 80 piechoty + 10 pojazdów, Tyranidów do pomalowania (100+ maluchów i kilka dużych), a niedawno kupiłem nową armię duszków do Sigmara (dwa startery + zestaw Tormented Spirits). Nie ukrywajmy że są najpopularniejsze i najłatwiej znaleźć przeciwnika. Figurki są plastikowe (lekkie, wytrzymałe i łatwe w obróbce), w częściach (łatwość malowania seriami) i mają klimat. Pewnie że jest więcej mega sytych modeli i systemów z bardziej zbalansowanymi zasadami, ale mnie one wystarczają. Co nie znaczy że nie szukam fajnych modeli. Przemyciłem do 40k trzy figurki z Warmahordes (między innymi Adeptus Exaltorum Priest (Severius) oraz Anson Hitch), każdą z nich delikatnie zmodyfikowałem (priesta, psykera i dowódcę), mam na oku kolejne z innych firm. 
Dodatkowo mam flotę Francuzów do Dystopian Wars, spodobała mi się tematyka, modele, zintegrowanie lotnictwa, lądu i morza na jednej planszy. Po wakacjach 2018 nowy wydawca ma wypuścić przepisane od nowa zasady do testowania na które czekam z niecierpliwością, wtedy mam nadzieję że system ruszy
.
Skitarii Rangeeeee... Snipers?
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
ZupkaChinska: Modelarskie rzeczy kupuję w sklepach internetowych w których mam rabaty. Jeśli chodzi o figurki to z racji malowania seryjnego armii hordowych i konwersji pojazdów potrzebuję rozłożone plastikowe części, więc w 90% kupuję nowe pudełka (dosłownie parę razy kupiłem "używane" figurki). Ale celuję w start collectingi/mega boxy i rozbieranie ich na dwóch, pozwala to nieco zaoszczędzić na dłuższą metę.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
ZupkaChinska: W uniwersum jak w kuchni. Mam jakieśtam preferencje, ale ważniejsze żeby było syto, przaśnie, do oporu, ociekało smaczkami i pasowało do piwka.
Primaris Psyker
Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
ZupkaChinska50% modele, 50% zasady. Wybór figurek opisałem wyżej, zasady muszą mi pasować bo nie jestem kolekcjonerem, chcę mieć realnie figurki którymi gram. Od kolekcjonowania (stania na półce i cieszenia oczu) mam modele redukcyjne. Mam też jedną fanaberię, która jest dla mnie ważna i przez którą pozbywam się mojej kolekcji X-Winga: ważne jest dla mnie rzucanie średnią/dużą ilością kości. Nie zliczę ile razy przegrałem w Xy nie dlatego że miałem złą rozpiskę, dobrej klasy przeciwnika, popełniłem błąd czy nie umiałem latać statkami, ale dlatego że kości mnie wydymały. Rzucanie trzech kości na dwie to zawsze będzie szczęście a nie statystyka, podczas gdy rzucanie 10 na 8 kości mocno zbija element losowy i podnosi wagę taktyki i myślenia. Dlatego też nie przepadam za skirmishami, gdzie jeden szczęśliwy strzał przeciwnika potrafi skasować twoje szanse na wygraną. Lubię żebym ja i przeciwnik mieli takie same, uczciwe szanse wynikające z użycia mózgu a nie łutu szczęścia.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
ZupkaChinska: Nie mam takiej. Czasami mam tak z bitsami, kiedy ciężko kupić w wystarczającej ilości, np. 60 granatów które poprzednio oddałem znajomemu a teraz w sumie mi się podobają. Czy mieczyki od figurek do WFB których już nie produkują. Osobną, rzeczą jest foliowanie pudełek przez producentów. Z jednej strony fajnie że masz gwarancję że nikt nie grzebał w twoich częściach, ale uniemożliwia mi pooglądanie bitsów w środku żeby np. zobaczyć czy pasuje mi rozmiar, czy to dobra dłoń do ręki itp.
Leman Russ
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
ZupkaChinska: X-Wing. Lubię założenia i sposób gry, mechanikę, klimat, stateczki też są spoko. Ale jak już pisałem wyżej, rzucanie trzech kości przeciwko dwóm jest nie na moje zdrowie psychiczne.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
ZupkaChinska: Testowałem wiele skirmishy/bitewniaków, ale po prostu mi się nie spodobały, lub baza graczy jest mała. Raczej w moim przypadku dotyczy to planszówek, np. Dixit.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
ZupkaChinska: Pan Doktor kazał kiwać głową ze zrozumieniem.
Imperial Guard's Primaris Psyker
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
ZupkaChinska: Turnieje grywałem w Xy, w 40k byłem może na 2 lub 3. Wolę spokojną towarzyską grę. Konwenty lubię, można spotkać ciekawych ludzi i pogadać.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
ZupkaChinska: Skończyć 60 gwardzistów, zrobić 10 Crusaderów, zacząć i skończyć 2000p Nighthaunt, zacząć i skończyć trzy duże boksy tyranidów...
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
ZupkaChinska: Jako rozkładające się zwłoki leżące na moim biurku, trzymające pędzel w ręce a moje ostatnie słowa brzmiały "jeszcze tyle mam do pomalowania".
Basilisk/Griffon
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
ZupkaChinska: Nie mam takich. Nie oglądam telewizji a ze źródeł pisanych czytam rzeczy naukowe, nie powieści.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
ZupkaChinska: Narty, wspinaczka, siatkówka, rolki, denerwowanie ludzi... Wszyscy powinniśmy korzystać zanim nam kręgosłupy odmówią posłuszeństwa od lat siedzenia zgarbionymi przy biurkach.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
ZupkaChinska: Ile i jakich figurek/modeli do bitewniaków złożyłeś/łaś "out of the box", ile ma pozamieniane bitsy a w ilu przypadkach ingerencja była głębsza? Dlaczego?
Znaczniki misji
Grobocop z bloga Wrota Drachenwaldu zadał Ci pytanie: Dlaczego zbierasz akurat tę armię którą zbierasz, odnośnie głównego systemu bitewniakowego w który grasz/masz najwięcej modeli, a jeśli nie zbierał byś tej to jaką inną?
ZupkaChinskaNajwięcej modeli mam do 40k, gram Gwardią od samego początku. Raczej nie zbierałbym innej, podoba mi się jej stylistyka i sposób grania. Nie płaczesz jak zginie ci jakaś jednostka bo kosztuje śmieszne grosze, a i samą armią idzie zawsze coś ugrać. Nie mam problemów z malowaniem hordówek, poza czasem który w to idzie. Kupiłem sobie niedawno dużo tyranidów, też kolejna hordówka. Mam też kilka zestawów francuzów do Dystopian Wars. Grałem nimi parę razy i podobnie jak 40k, cieszą mnie stylistycznie/mechaniką. Jeśli nowe zasady będą fajne to planuję jeszcze kupić sobie włoskie siły, ale można je wystawiać jako sojuszników Francji więc też nie patrzę na to jak na zmianę armii.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Grobocop z bloga Wrota Drachenwaldu.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów z wyWrotowcami znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Grobocop, który od stycznia 2012 roku prowadzi blog Wrota Drachenwaldu.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Grobocopa teledysk.


Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Grobocop: To była dość ciekawa sprawa. Pamiętam, że jako szkrab jechałem do kuzynów na wieś na wakacje i jakoś się po drodze zatrzymaliśmy w jakimś sklepie, to był chyba supermarket, który w przybudówce miał sklepik bitewniakowy, wiem dziwna sprawa ale tak było, i poprosiłem o karciankę DOOM TROOPER. I mnie bez reszty wsiorbała, może nie samo granie bo jako 10 czy 11 latek grałem w to jak w samochody/wojnę i nie ogarniałem zasad ale kolekcję miałem sporą, ponad 1,2k kart. Później zobaczyłem, że są też ludki od tego i tak stałem się za kieszonkowe posiadaczem armii Legionu Ciemności, trochę Bractwa i trochę Imperialu. Wtedy też bardziej zbierałem, malowałem emaliami akrylowymi dekoralu do ścian i kolekcjonowałem niż grałem. Zasady były dla mnie za skomplikowane, z też czasem wyrosłem z tego. Potem na studiach tak mi się nudziło, pierwszy/drugi rok, że szukałem sobie jakiegoś hobby, no bo ileż można wódkę pić. :P Z ASG mi było nie po drodze więc pomyślałem, że wrócę do WarZone bo znalazłem za szafą stare modele, a że akurat wychodziło wtedy Ultimate WarZone to się nakręciłem. Dokupiłem jakieś rzeczy z Allegro, normalne farbki i działałem. Potem okazało się że WarZone umarło, więc tuż przed jego śmiercią, drugą czy trzecią z kolei, szybko zamieniłem WarZone na Warhammer Fantasy Battle - regiment Szkieletów, Nekromanta i Wampir. Miałem grać z kolegami ale mnie wyru... oszukali i zostałem na lodzie. Na złość im wszystkim sprzedałem Warhammer Fantasy Battle i poszedłem w Warhammer 40k. To co mnie w tym settingu zawsze jako nastolatka odrzucało - kurde jest odległa przyszłość a oni się biją na miecze! Bez sensu! - zaczęło mnie nagle fascynować jako coś totalnie nowatorskiego i okrutnie odjechanego, przestałem na to patrzeć jak na SF tylko tak jak powinno się na Space Operę/Techno-Fantasy. Wybór padł na Necronów, bo jeszcze w podstawówce pamiętam jak "starszaki", którzy siedzieli mocno w bitewniakach opowiadali, że wyszli Necroni i oni są niezniszczalni, że wstają po zabiciu i, że super mocna armia. Jakoś tak mi zostało w głowie i kupiłem Battleforce Necronów. Ciekawostka zrobiłem to zanim zagrałem w Dawn of War więc można powiedzieć, że to nietypowe, że to nie Dawn of War mnie wkręcił w Wh40k. :) Oczywiście potem Dawn of War tylko przyklepał mój wybór. :)
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Grobocop: Bloga prowadzę od 2012 roku. Na początku miał być blogiem filozoficzno politycznym - coś jak counter currents - ale zabrakło mi wielkości do napisania nawet jednego wpisu. Potem stwierdziłem że będzie blogiem o codzienności - no może nie takie bzdury co jadłem na śniadanie - ale jaki film ostatnio dobry widziałem, w jaką grę grałem, jakieś śmieszki i luźne przemyślenia. Bardzo się starałem żeby NIE BYŁ o figurkach, bo za dużo było figurek w pozostałych aspektach mojego życia żeby jeszcze tutaj się znalazły ale pękłem po paru miesiącach. I jakoś zauważyłem, że więcej osób to czyta, a mi się fajniej i sprawniej coś takiego pisze, ponadto mam swoje zdanie, czasem bardzo radykalne, w kwestii figurek i lubię się nim dzielić. A ludzie, co zaskakuje ale lubią to czytać. Poza tym wtedy, wydaje mi się było dość mało blogów bitewniakowych stricte po polsku, sporo osób z kraju pisało blogi po angielsku, a wiem że nie wszyscy sobie radzą z czytaniem.

Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Grobocop: Najpierw miałem zostać Vlogerem, wtedy nie było takiego słowa jeszcze. Niestety przy nagrywaniu, obróbce, a później edycji wideo schodziła mi ogromna ilość czasu, teraz może trochę mniej ze względu na rozwój technologii i wymianę sprzętu. Ale i tak w czasie kiedy nagrywam, zrzucam, edytuję, ripuję i uploaduje jeden filmik jestem w stanie napisać 3 wpisy. :P ALE nie zaprzestałem wrzucania filmików na YT od czasu do czasu, ostatni był o sytuacji ligi Wh40k ale mam już pomysł na następny. Więc stwierdziłem że blog jest okej.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Grobocop: Drachenwald czyli Smoczy Las to stara niemiecka nazwa mojego wrocławskiego osiedla, kiedyś osobna wieś pod miastem. Prawda, że brzmi zajebiście fantasy? :D Wiąże się też z nią legenda o smoku Strachocie który terroryzował okolicznych mieszkańców i pilnował smoczej studni - Drachenbrunn - i został pokonany dopiero przez syna właściciela ziemskiego tych terenów imieniem Konrad Draco de Silva. Pasuje do fantasy jak ulał. :D Są różne wersje tej legendy, jak to z legendami. Na Wikipedii jest inaczej, ja znam inną wersję. A Wrota? Trochę Wrota Baldura, klasyka gamingowego fantasy rpg, a trochę przedsionek, wejście do prastarego, zapomnianego lasu pełnego prastarych duchów i starożytnych mocy, wrota przenoszące do innego świata. Do świata Smoczego Lasu.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Grobocop: Licznik sprawdzam bardzo często, popularność wiadomo, trochę jak z "e-penisem". ;) Promuję go na forach bitewniakowych, głównie Gloria Victis i fora lokalne. Mam też ustawiony w podpisie na forach link do bloga. Przyjaciele doradzali mi stronę FB bloga, ale jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić, jestem chyba nie dzisiejszy.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
GrobocopNie mam jednego stałego pomysłu na bloga, to nie jest marka, chociaż mogła by być, ale mam kilka zasad, które ZAWSZE łamię, staram się pisać regularnie, co już widać nie wychodzi, perfekcyjnie było by 5 wpisów miesięcznie, no ale w tym roku jakoś ciężko mi to idzie. Z wpisu na wpis potrzebuje coraz więcej czasu żeby coś naskrobać. Staram się też nie zanudzać czytelników tylko jedną rzeczą, np. teraz dużo było o mojej nowej miłości czyli Horus Heresy, dlatego przez jakiś czas będzie od niej odwyk i będę pisał o innych rzeczach. Ten blog bardziej ma opisywać wszystkie moje przeżycia i przemyślenia odnośnie wszelakich gier bitewnych/planszowych i ogólnie pojętej fantastyki.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Grobocop: Nie komentuję, wolę tylko czytać, jakoś mi głupio wejść z buciorami do czyjegoś domu bloga i pisać jakieś rzeczy, może ktoś sobie mnie nie życzy. :P Może jak się raz przełamię to zacznę, ale jako że mam kontrowersyjne poglądy nie chcę toczyć komuś wojen na blogu, więc wolę w ogóle nie zaczynać niż pisać że delikatnie mówiąc nie ma racji bo gra XXX jest dużo gorsza od YYY i jak tak nie uważa to jest debilem. :P

Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Grobocop: Mojego bloga raczej mało kto komentuję, od jakiegoś czasu się to wprawdzie zmieniło, a tak to poza początkowym stadium gdzie znajomi pisali długie komentarze które można bo podciągnąć do mini wpisów to nic się nie dzieję więc powiem, że nie mam doświadczenia odnośnie komentarzy jeśli chodzi o swojego bloga. Natomiast sądząc z internetu to zależy gdzie się trafi. Ale nie nic się nie zmieniło, ludzie jako zbiorowość, masa są głupi, więc nie oczekuje że to się kiedykolwiek zmieni. ;)
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Grobocop: Tak jak wspomniałem rzadko kto komentuje mojego bloga, ale powiem że dwa komentarze zapamiętałem. Pierwszy, w zasadzie pierwsze dwa, to była odpowiedź odnośnie starych gier w drugim wpisie, dwa długie pełne wiedzy komentarze. A ten drugi, czy tam trzeci, to po kilku latach krótka informacja: 'hej, fajny wpis'. Miło było się dowiedzieć że ktoś te wejścia nabija a nie mama i tata na różnych IP. :P

Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Grobocop: Rzadko, nie mam stałych blogów na które wchodzę, czasem jak mnie do czegoś google odeśle i trafię na coś ciekawego to czytam i dodaję do zakładek i raz na ruski rok wejdę. Ale nie jest tak że regularnie sprawdzam.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Grobocop: Docelowo powinienem 8h dziennie bo mam nadzieję, że kiedyś to się stanie moim głównym źródłem utrzymania. Ale z tych 8 godzin różnie wychodzi. A tak dla siebie? Ostatnio znajomy podrzucił mi fajny pomysł na zasadę 30 minut żeby pomalować swoje ludziki chociaż przez 30 minut ale każdego dnia. Różnie z tym wychodzi ale idea jest dobra. Tak mam warsztat/piwnicę, która przy okazji jest centrum dowodzenia Renegatów Twierdzy Wrocław, znana jako Grobo Art Caffe. :D

W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Grobocop: Jeśli chodzi o figurki dominuje GW. Mam też trochę zamienników czy to od Mantica (fuj) czy od Awatars of War (yay!) + modele Battlefrontu (Flames of War). Jeśli chodzi o farby głównie paleta Citadel ale mam zamiar kiedyś się przerzucić na P3, bo już mam dość 'citadelek'.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Grobocop: Ani to ani to, najbardziej jestem flufistą! :D Uwielbiam pisać fluff do swoich armii, wyobrażać sobie różne rzeczy, wkręcać w klimat itp. Do tego jestem też modelarzem/malarzem czyli odpowiednie malowanie/konwersję wzbogacają klimat/wymyślony wizerunek armii. A rozgrywka i rozpiski go przypieczętują. Zaskakująco jestem wielkim miłośnikiem fluffu ale gry jednak wolę standardowe, wyrównane podręcznikowe. Wydziwianie w rozgrywce nie daje jasnego obrazu kto wygrał, a kto przegrał. Mimo wszystko to w pierwszej kolejności jest GRA bitewna. Podsumowując jestem dość wyważony, jaram się fluffem, lubię ładnie pomalowane modele, ale na turniej też pojadę. :)
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Grobocop: O ile nie mam wcześniej konkretnego pomysłu na armię, a często tak jest, to podróżuję po internecie żeby znaleźć schematy. Chociaż nigdy nie małpuję czyjegoś indywidualnego malowania. Wertuję książki, takie jak Imperial Armour, Heraldy of the Empire, Codexy, Army booki. Armię opieram przede wszystkim na fluffie, wybieram w pierwszej kolejności taki jaki mi pasuję, a dopiero potem z tego co wybrałem, wybieram pasujące mi malowanie. Często posiłkuję się historią: autentyczną heraldyką, oznaczeniami, proporcami. Lubię też wplatać różne smaczki i nawiązania do swoich modeli, oczywiście poparte mniej lub bardziej fluffem. Mam też swój styl malowania, realistyczny, mroczny i brudny. O ile klient sobie nie zażyczy nie będę robił kolorowego NMM z komiksowym krawędziowaniem. ;)


Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Grobocop: Chyba swoich Necronów, których miałem jako pierwszych, w podobnym schemacie ale już zdecydowanie z większym skillem niż wtedy.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Grobocop: Chyba modeli Space Wolves z Wh40k, tyle tam było niepotrzebnych i bezsensownych detali, łańcuszków, frędzelków, króliczych łapek i sznurków że bardzo ciężko to odchorowałem.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Grobocop: Zdecydowanie za dużo. Najwięcej do Wh40k. Mam ogromną, ponad 6000 pkt będzie,  armię Space Marines: Blood Dragons, zakon sukcesorski Blood Angels. Kiedyś tak się nakręciłem, że napisałem im 14 stron fluffu, do przeczytania na blogu i zacząłem im nawet wymyślać zasady ale poddałem się na kosztach punktowych. Niewielki kontyngent Renegatów i Heretyków Obrońcy Vraks, czyli milicji Chaosu. Około 1200/1300 pkt ale w strasznej rozsypce. Kiedyś chcę się za nich wziąć. Mam Wampiry do 9th Age ale nie wiem ile to będzie na nowe punkty. :P Kocham Nieumarłych miłością wielką i potrzebuję ich mieć tak jak oni potrzebują magii nekromancji żeby istnieć... ale jeszcze nigdy nie grałem w 9th age. A w samego WFB raptem dwa razy i to Krasnoludami. :P Mam naprawdę sporą armię Trzeciej Rzeszy do Flames of War, głównie Waffen-SS na piechocie, ale mam już tyle pojazdów, że i na dywizji pancernej się wystawię. Legion Ciemności do Warzone na 550 pkt ale nie wiem co z nim będzie bo jakoś ochota na granie przeszła, ale modele mam ślicznie odpicowane więc mi ich szkoda, jeść nie wołają niech stoją w gablotce. XIV Legion Space Marines - Death Guard do Herezji Horusa, moja nowa miłość, od razu wbiłem się jak dzik w paśnik i mam prawie 6000 pkt. a liczę, że pewnie skończę z dwukrotnością tej liczy zanim się opamiętam. Trochę Adeptus Mechanicum do Wh40k/Horus Heresy. Mam bandę Zwierzoludzi do Mordheim. Zacząłem też składać zakon Space Marines Minotaurów, uwielbiam ich ale GW zabiło tą ideę wydając 8 edycję i Primarines. :/ Może kiedyś do tego wrócę. Zostali mi jeszcze Chaos Space Marines i Demony Nurgla. Ale ich chce się pozbyć bo to już za dużo. Ogólnie wszystko stoi w trzech gablotach. :D.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Grobocop: Głównie Allegro, ale zdarza mi się kupić modele w sklepie stacjonarnym jednym bądź drugim, a akcesoria modelarskie w M-ZONE, chociaż mam nie po drodze i ciężko mi tam zaparkować. :P


Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Grobocop: Zdecydowanie Warhammer 40k, sprzed 8mej edycji. No nie mogę przeboleć tego co zrobili, czasem mi się jeszcze zdarza budzić z płaczem w nocy albo zmoczyć łóżko jak przyśni mi się to że wrócił Prymarcha i Horus Heresy ale wrzucam oba settingi do jednego worka, chociaż teraz z premierą 8 edycji chyba herezja wychodzi na prowadzenie. Na drugim miejscu jest II Wojna Światowa. Jako miłośnik militariów nie mogę przejść obok tego okresu obojętnie. Na trzecim miejscu daję Antyk/Wczesne Średniowiecze. Ale niestety nie ma żadnej fajnej gry która by mnie zainteresowała w tym okresie. I która nie była by planktonem figurkowym. :P Ogólnie odrzuca mnie okres napoleoński i XVII wiek, dlatego nie gram w OiMa, tak samo wszelkiego rodzaju wynalazki jak jacyś piraci czy inne nisze. Nie przepadam też za komiksowymi rzeczami i odrzuca mnie fikcja historyczna, np. niemieckie zombie i amerykańskie mechy, to już jest strasznie oklepane.
Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
GrobocopTo bardzo dobre pytanie i mam zamiar odpowiedzieć na nie w sierpniowym wideo. :) Póki co ciężko mi powiedzieć bo nie znam odpowiedzi. Nie wiem? Nie wiem co jest ważniejsze. A może wszystko jest tak samo ważne?
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Grobocop: Coś z Nieumarłych pewnie, Mourngul, sztandarowy nieumarłych z FW. Stare Spirit Hosty, stare metalowe Wampiry, podobały mi się te wzory. Ale bez wchodzenia w Oldhammera, to już jest dla mnie przesada. Chociaż trudno powiedzieć że ciężko zdobyć, dla chcącego nic trudnego. ;) Może Mordian do Gwardii Imperialnej?

W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Grobocop: Chyba w EPICA. Grałem kilka razy żetonami z kolegą i zasady miał kapitalne, ale nie zagram bo już brzydzę się grą żetonami, a nie mam zdrowia na kolejny system i kolejną armię. Od razu zaznaczę Adeptus Titanicus NIE ZASTĄPI Epica bo tam to jednak głównie była piechota i pojazdy, a tytany były dodatkiem, a tutaj będą tylko tytany, co mi nie do końca pasuje. Po prostu nie mam już zasobów/surowców na tą grę (manpower/pieniądze/miejsce).
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Grobocop: W Blood Bowla, totalnie nie podeszły mi te szachy i to jeszcze w sportowej otoczce, a nie jestem fanem sportu.

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Grobocop: Dość pozytywnie, ogólnie obracam się w podobnym środowisku, ludzi w jakiś sposób dotkniętych bitewniakami bądź chociaż fantastyką.
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Grobocop: Kiedyś z klubem Twierdza Wrocław jeździliśmy po różnych konwentach: Niucon, Hall of games 2015, Game Days w Książu, Polcon, robiąc introgmaingi, nauki malowania, pokazy i ogólnie dobrze się bawiąc. Który wspominam najlepiej? Chyba Game Days w Książu, to była super impreza w super miejscówce. :)

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Grobocop: Mam nadzieję że pomaluję wszystkie swoje figurki, które mam teraz...
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Grobocop: ...i nie zrobię żadnego głupiego pomysłu z zaczęciem nowej armii.
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Grobocop: Widziałem już, że kilkukrotnie taka odpowiedź padła, ale nie dziwię się czemu.
Totalnie chciałbym zobaczyć bitewniaka z uniwersum DIUNY. Od razu w pre orderze zamówił bym z 5 boxów sardaukarów.<3 .="" i="">

Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Grobocop: To co każdy może napisać o sobie, zabrzmi to trywialnie ale dobry film, dobra książka, dobra gra w komputer. Trochę muzykuję. Ale bitewniaki i szeroko pojęta fantastyka zżera 88% mojego wolnego czasu. ;)
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Grobocop: Tak, chciałbym zapytać dlaczego zbierasz akurat tę armię którą zbierasz, odnośnie głównego systemu bitewniakowego w który grasz/masz najwięcej modeli, a jeśli nie zbierał byś tej to jaką inną?

I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
GrobocopZupkaChinska z bloga Glued Fingers Blog.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?